czwartek, 14 listopada 2013

"Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie".....

Ostatnimi czasy miałam kilka złych dni.Stwierdziłam,że pewne rzeczy dzieją się w sposób niesprawiedliwy.Mimo tego iż człowiek bardzo się stara efekty naszego działania nie
są doceniane.Cóż może powinnam się bardziej skupić na sobie a nie zawsze chcieć pomagać całemu światu.Skoro potem okazuje się,że ów świat i ludzie mnie otaczający lepiej wychodzą na tym lepiej niż moja osoba.Może czasem trzeba grać słodką idiotkę,która nic nie wie i o niczym nie słyszą-tak dla własnego zdrowia psychicznego i fizycznego.
 Zdrówko  ma się tylko jedno. Jak  pokazuję rodzinny  przykład  z ostatnich dwóch tygodni  służba zdrowia w naszym kraju nijak ma się do tej z seriali  ttypu" Na dobre czy na złe:" czy" Doktor House". Mój Tata stwierdził,że mam się tak wszystkim nie przejmować,bo inaczej niedługo wyląduję
na jednym z oddziałów szpitalnych np neurologicznych-a wiem ,że wolałabym nie być gościem takiego miejsca.


Kolejna złota myśl B.Pawlikowskiej

3 komentarze:

  1. Czasami lepiej być samolubnych - świata się samemu nie zbawi, a przy próbach można nieźle ucierpieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś w tym jest co mówisz:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem trzeba skoncentrować się na sobie, zdrowy egoizm pomaga w życiu.

    OdpowiedzUsuń

:)

 Czytam choć rzadko  blogi innych osób z rozrzewnieniem przypominam sobie moje studiowanie.Choć było już to bardzo dawno temu.Nigdy nie korz...