sobota, 15 lipca 2017

Stażowa rzeczywistość

Minęły dwa miesiące stażu.W ciągu tego czasu skorzystałam z jednodniowego urlopu.Wybrałyśmy się z Mamą do Wrocławia.Zwiedzałyśmy ZOO,spore wrażenie robi afrykanarium.Mnie podobały się też pingwiny.
Mimo,że nie jestem specjalnie uzdolniona manualnie,staram się podpatrywać to co robi Pani instruktorka z którą pracuję.Wykonałam już samodzielnie osłonkę na doniczkę z papierowej wikliny.
Pracę dostał w prezencie Dziadek z okazji imienin.Teraz uczę się robić kartki z motywem suszonych kwiatów.
Pracuję się dobrze pewnie za niektórymi osobami nie przepadam.Szczególnie za kolegą plastykiem ,który ma bardzo duże mniemanie o samym sobie.Gdzie mnie tam prostej magister do wielkiego artysty za wysokie progi.
Najlepsze były rozmowy z koleżanką stażystką i naszą Panią Kierownik.Wymieniamy między sobą poglądy one o mężach ,narzeczonych ja jak zwykle nie w temacie.Wreszcie Pani Kierownik pyta A Ty masz jakiegoś faceta.Żyć nie umierać-turnus mija a ja wciąż niczyja


niedziela, 11 czerwca 2017

Ale jestem ;)

Pięć lat temu w czerwcu założyłam bloga.Piszę niewiele,bo też nie wszystko nadaję się na opisanie.Nie czuję potrzeby zwierzanie się ze swojego życia.Staram się by było tu optymistycznie i w miarę radośnie,żartobliwie.Czym byłoby życie bez ironii i poczucia humoru.
Od połowy maja jestem na stażu.Tym razem zupełnie nie związanym z moim wykształceniem.Jestem terapeutą zajęciowym w placówce dla seniorów.Może za dużo powiedziane zgłębiam tajniki tego zajęcia.Daleko mi do perfekcji. "Załapałam" się już na pielgrzymkę do Częstochowy,dni Seniora(smarowanie chleba smalcem i nalewanie kawy,herbaty i wody nie ma dla mnie tajemnic).

niedziela, 4 czerwca 2017

Jest tu jeszcze ktoś?

Ciekawi mnie czy jeszcze ktoś tu bywa czeka na wpis?Jeśli tak proszę o zostawienie śladu.U mnie trochę zmian ,więc temat na post by się znalazł;)

Znak Drogowy, Pytanie, Znak Zapytania

czwartek, 26 stycznia 2017

Post numer 100

Dziś wpis jubileuszowy Za mną 99 wpisów. 
  • Najczęściej pisałam o codzienności,trochę o rożnych kampaniach społecznych .
  • Zdarzyły się wpisy okolicznościowe świąteczne czy też urodzinowe 
  • Unikałam tematów bardzo osobistych.
Nie przepadam za metaforami parabolami,trudno czyta mi się teksty w których nie wiem o co chodzi.Lubię wpisy żartobliwe z przymrużeniem oka .Bez nich świat byłby szary .
Za  ponad 300 komentarzy i ponad 13300 wielkie dzięki. 

Może coś Was ciekawi .Czekam na pytania ...



środa, 21 grudnia 2016

Zamiast życzeń Bożonarodzeniowych

Cztery świece ...

Cztery świece płonęły powoli. Było tak cicho, że słychać było jak ze sobą rozmawiają.....
Pierwsza rzekła:
- Ja jestem Pokój! Jednak nikt nie troszczy się o to, abym płonęła. Dlatego odchodzę.
Płomień stawał się coraz mniejszy, aż w końcu zupełnie zgasł...
Druga rzekła:
- Ja jestem Wiara! Najmniej z nas wszystkich czuję się potrzebna, dlatego nie widzę sensu dłużej płonąć.
Gdy skończyła mówić, lekki podmuch wiatru zgasił płomień...
Trzecia ze świec zwróciła się ku nim i ze smutkiem rzekła:
- Ja jestem Miłość! Nie mam siły dłużej świecić. Ludzie odsunęli mnie na bok, nie rozumiejąc mojego znaczenia. Zapominają kochać nawet tych, którzy są im najbliżsi.
I nie czekając ani chwili zgasła...
Nagle dziecko otworzyło drzwi i zobaczyło, że trzy świece przestały płonąć.
- Dlaczego zgasłyście? Świece powinny płonąć aż do końca.
To powiedziawszy dziecko rozpłakało się. Wtedy odezwała się czwarta świeca:
- Nie smuć się. Dopóki ja płonę, od mojego płomienia możemy zapalić pozostałe świece. Ja jestem Nadzieja!
Z błyszczącymi od łez oczyma, dziecko wzięło w dłoń świecę Nadziei i od jej płomienia zapaliło pozostałe świece.
Niech nigdy w naszych sercach nie gaśnie Nadzieja i każdy z nas jak to dziecko, niech będzie narzędziem, gotowym swoją Nadzieją zawsze rozpalić Wiarę, Pokój i Miłość.
                                                                     Paulo Coelho 


Na święta Narodzenia Bożego życzę :Wiary,Pokoju,Miłości oraz Nadziei.
Wieniec Adwentowy, Nadejście

piątek, 2 grudnia 2016

Migawki

Było trudno,czasem nawet bardzo.Było wesoło,czasem bardzo.Patrzyłam na trudne życiowe sytuacje osób znajdujących się pod opieką instytucji w której odbywałam staż.Widziałam ich radość,kiedy udawało się rozwiązać jakiś problem.Zastanawiało mnie ,dlaczego niektórzy nie mówią całej prawdy ,przecież wtedy można było by im pomóc


Oglądając ,czytając wiadomości na temat pracy pracownika socjalnego nie wierz we wszytko co piszą czy mówią.

To trudna praca ,przynosząca wiele satysfakcji




Stażowa rzeczywistość

Minęły dwa miesiące stażu.W ciągu tego czasu skorzystałam z jednodniowego urlopu.Wybrałyśmy się z Mamą do Wrocławia.Zwiedzałyśmy ZOO,spore ...